Jak oszukać wariograf (Wykrywacz Kłamstw)

Lut 3, 2019

Jak oszukać wariograf? (wykrywacz kłamstw)

Dlaczego ludzie chcą oszukać wariograf?

Przed badaniem wariografem, każdy badany musi wyrazić zgodę na badanie. Logika podpowiada, że skoro nikogo nie można zmusić do badania, to po co chcieć oszukiwać? Jeśli badany obawia się wyniku, to lepiej badaniu się nie poddawać.

W teorii tak, ale w praktyce osoba badana:

  • boi się, że jeśli odmówi badania wariografem, to będzie to oznaczało, że kłamie
  • jest przekonana, że będzie w stanie oszukać urządzenie i uniknie odpowiedzialności / oczyści się z zarzutów,
  • nie wierzy w skuteczność tej metody, dlatego uważa, że uzyskany wynik niczego nie wniesie, nie będzie miarodajny.

Odmowa badania wariografem nie może być żadnym dowodem w sądzie (choć bywa nikłą poszlaką), nie może też być podstawą do zwolnienia pracownika, który nie zechce się poddać badaniu np. przy szukaniu sprawcy kradzieży w firmie. Jeśli jednak badanie ma być przeprowadzone np. okoliczność zdrady małżeńskiej czy kradzieży w rodzinie, to odmowa badania ma konsekwencje – trudno przekonać żonę czy męża, którzy chcą badania, że partner, który go odmówił, faktycznie może być uczciwy.

Te sytuacje powodują, że niektóre osoby zgadzają się na badanie wariografem mimo tego, że wynik badania może być dla nich niekorzystny. A potem próbują urządzenie oszukać.

Czy można oszukać wariograf?

Jeśli badanie zostanie przeprowadzone zgodnie ze sztuką na cyfrowym sprzęcie wysokiej jakości, to wpłynięcie na wynik badania jest niezwykle trudne, a dla zwykłego Kowalskiego niemożliwe. Aby dobrze zrozumieć to, czy i kiedy można oszukać wariograf, trzeba zrozumieć metodę działania tego urządzenia.

Oszukiwanie wykrywacza kłamstw – kwestie techniczne

Wariograf to urządzenie, które służy do pomiaru reakcji fizjologicznych organizmu. Za pomocą kilku różnych czujników rejestruje przez cały proces badania reakcje organizmu, a następnie analizując te dane za pomocą algorytmu, wskazuje na odchylenia i zmiany w reakcjach. Te zmiany i odchylenia mogą wskazać na to, że osoba badana udzieliła na dane pytanie nieszczerej odpowiedzi lub że ma jakiś związek z badaną sprawą.

Sformułowanie „oszukać wariograf” jest uproszczeniem, bo urządzenia per se, nie da się oszukać. To, co rozumie się pod pojęciem oszukiwania wariografu, to wpływanie na własne emocje tak, by urządzenie zarejestrowało reakcje organizmu w taki sposób, by ich analiza nie wskazała na to, że badany kłamie.

Na przykład – badając pracownika na okoliczność kradzieży w firmie, w ramach badania wariograficznego pyta się badanego, czy wie coś o zniknięciu z firmy komputera, w kolejnym pytaniu, monitora, w kolejnym aparatu fotograficznego itd. Jeśli badany ukradł dany przedmiot (albo wie kto to zrobił), to zareaguje emocjonalnie przy nazwie danego sprzętu. Ten, który nie ma z tym nic wspólnego nie zareaguje, bo dla niego komputer, monitor czy drukarka są bez znaczenia. On nie wie co ukradziono.

Oszukanie wariografu w takiej sytuacji mogłoby polegać na takim manipulowaniu emocjami, aby przy nazwie danego sprzętu reakcja się nie pojawiła lub by pojawiła się przy nazwie innych sprzętów. Wtedy operator wariografu, który analizuje wyniki uzna, że nie wystąpiła reakcja (lub była nierozstrzygająca). Oszukuje się zatem nie wariograf, ale operatora.

Choć to rozróżnienie wydaje się jedynie akademickim rozważaniem, to tak naprawdę jest kluczowe dla zrozumienia tego czy da się oszukać wariograf i jak to się stało, że istnieją ludzie, którym się to udało.

Co trzeba zrobić by oszukać wariograf?

Aby można było wprowadzić w błąd operatora urządzenia, trzeba by posiadać umiejętność kontrolowania autonomicznego układu nerwowego. Jest to ta część układu nerwowego, która działa bez kontroli umysłu (np. kontroluje bicie serca, nakazuje nam wziąć oddech, wpływa na rozszerzanie źrenic, kiedy wchodzimy do ciemnego pomieszczenia, wywołuje napływanie śliny do ust, kiedy poczujemy smakowity zapach).

Dodatkowo trzeba by również doskonale kontrolować naturalne odruchy własnego ciała związane z pobudzeniem – uniknąć wiercenia się na krześle, rozglądania.

O ile pojedyncze reakcje po odpowiednim treningu można kontrolować. O ile można nawet wpływać siłą woli na rozszerzanie źrenic czy tempo uderzeń serca, o tyle nie ma jeszcze w nauce żadnych dowodów na to, że komukolwiek udało się skontrolować opór elektryczny skóry ani tego, że ktokolwiek potrafi kontrolować jednocześnie kilka zmiennych zarządzanych przez układ autonomiczny.

Warto pamiętać, że podejmując próbę oszukania wariografu, celem jest uzyskanie pozytywnego wyniku badania (czyli nieco upraszczając, uzyskanie opinii, że badany nie kłamie), a nie wyniku nierozstrzygającego, który w praktyce nie prowadzi do oczyszczenia z zarzutów (mówi tylko o tym, że nie można stwierdzić, czy badany miał coś wspólnego ze sprawą czy nie).

Komu i jak udało się oszukać wariograf?

Każda osoba, która szuka informacji na temat tego czy można oszukać wykrywać kłamstw, trafi na historie osób, którym się to udało. Czy to prawda oraz w jaki sposób tego dokonali?

Słynne przypadki oszukania wariografu

Aldrich Ames – podwójny agent

Najbardziej znanym przypadkiem osoby, która przeszła badanie wariografem i uzyskała wynik pozytywny jest Aldrich Ames – podwójny szpieg rosyjskiego wywiadu, były agent CIA. Przeszedł on badanie dwukrotnie (test pytań kontrolnych) i odpowiedzi na pytania nie wykazały jego związku z badanymi sprawami (pytano go między innymi o nieautoryzowany kontakt z obcym wywiadem, nieautoryzowane ujawnienie ważnych informacji oraz … rozrzutność. Wprawdzie maszyna zarejestrowała emocjonalną reakcję na pytanie o kontakt z obcym wywiadem, ale dopytany o tę reakcję wyjaśnił, że jako agent CIA wie, że rosyjscy agenci „gdzieś tam są” i być może kontaktował się z nimi nieświadomie. Operator uznał to za wystarczające wyjaśnienie zarejestrowanej reakcjii.

Teraz, z perspektywy czasu można powiedzieć, że mimo tego, że w badaniu wykorzystano maszynę analogową, to i tak zarejestrowała ona zmianę, a błąd popełnił operator wariografu, a nie maszyna.

Warto dodać, że Ames był specjalnie szkolony w celu panowania nad emocjami i pochodził z „rodziny agentów” – oboje rodzice pracowali dla CIA. Trudno oczekiwać, że zwykły Kowalski będzie mógł zdobyć podobne kompetencje i doświadczenie przygotowując się do „oszukania wariografu”.

Leon Ridgway – seryjny morderca

Kolejna głośna „porażka” wariografu to sprawa Leona Ridgway’a, który ma na koncie 48 zabójstw. W trakcie badania zapytano go o to, czy zamordował kobietę. Ridgway odpowiedział, że nie, a operator uznał, że powiedział prawdę.

Późniejsza analiza materiału dowodowego (tzw. Quality Control Protocols), przeprowadzona przez FBI już po aresztowaniu zbrodniarza ujawniła, że Ridgway test tak naprawdę oblałii, a błędna interpretacja wynikała z nieumiejętnej interpretacji wykresów wskaźników emocji. Uważa się, że na oczyszczenie Ridgway’a w czasie badania wpływ miało również to, że ochoczo zgodził się na badanie i był przez cały czas niezwykle pomocny. Ta strategia uśpiła czujność osób prowadzących badanie.

Analiza historii o osobach, które przeszły badanie wykrywaczem kłamstw i „zdały” tak naprawdę nie wskazuje na to, że urządzenie nie działało prawidłowo czy nie zanotowało wskaźników wskazujących na zmiany emocjonalne. Nie mówi też o tym, że badanym udało się „oszukać” wskaźniki i tak mocno kontrolować własne reakcje i emocje, że powstrzymali reakcję skórno-galwaniczną, skontrolowali oddech i zapanowali nad ciśnieniem.

Te historie pokazują jedynie, że zawodnym bywa czynnik ludzki, czyli operator badania. Jeśli badanie zostanie przeprowadzone w sposób nieprofesjonalny, na starym sprzęcie to faktycznie może udać się uzyskać błędny wynik, czyli „oszukać wariograf”.

Zakładając jednakże, że badany nie jest super szpiegiem ani seryjnym mordercą oraz że jego badanie prowadzone będzie w XXI wieku, a nie w latach 80-tych ubiegłego stulecia, to szanse na sukces na miarę Amesa są niewielkie.

Wpływanie na wynik wariografu analogowego

Większość historii dotyczących skutecznego oszukania wariografu to historie sprzed kilkunastu lub nawet kilkudziesięciu lat. Dla kryminalistyki tych kilkanaście lat to cała wieczność. Konstrukcja i metodologia pomiaru urządzenia do monitorowania reakcji psychofizjologicznych, bardzo się zmieniła.

Stare modele urządzeń służących do „wykrywania kłamstw” były urządzeniami mechanicznymi (analogowymi). Czujniki mierzyły reakcję, nanosiły dane na wykres, a następnie operator maszyny (ekspert poligrafer) interpretował dane z wykresów. Siłą rzeczy, ręczna analiza danych (np. ocena wychyleń krzywych) była podatna na błędy. Ekspert nie zawsze był w stanie zauważyć minimalne wahania i dostrzec sygnały zarejestrowane przez urządzenie.

W efekcie badanym który próbował manipulować własnymi emocjami miał mniejsze szanse na to, że zostanie przyłapany na takiej manipulacji.

Nie w każdym badaniu stosowano również pełny zestaw czujników. Na przykład pierwsze urządzenie do badania aktywności mięśniowej opracowano dopiero w 1945 roku (John E. Reid). Nie było ono doskonałe i na początku nie dawało zadowalających rezultatów.

Wariograf cyfrowy i manipulowanie wynikami badania

Obecnie stosowane są urządzenia cyfrowe. Oznacza to, że to algorytm, a nie człowiek, analizuje dane i wskazuje, kiedy nastąpiła określona reakcja organizmu oraz jaka była jej siła. Algorytm może precyzyjnie porównać dane między sobą (zwraca uwagę na takie zmienne jak amplituda, częstotliwość reakcji, jej złożoność, długość trwania), znaleźć prawidłowości i odchylenia.

„Oszukanie” wariografu cyfrowego wymagałoby doskonałej kontroli emocji i panowania nad wszystkimi odruchami organizmu – również tymi, których kontrolować albo nie jesteśmy wcale w stanie (jak reakcja skórno – galwaniczna), albo może to robić jedynie bardzo niewielki procent ludzi i to tylko po specjalnym treningu w oparciu o biofeedback (wpływanie na akcję serca).

Nowoczesne czujniki są w stanie zmierzyć różnice w przewodnictwie skóry na poziomie kilku dziesiętnych mikrosimensaiii. To naprawdę minimalne zmienne, które mogą wskazać, że na dane pytanie bądź słowo, badany zareagował.

Dzięki tak precyzyjnym danym, operator urządzenia może wyciągać bardzo trafne wnioski i stąd właśnie tak wysoka efektywność współczesnych badań wariograficznych oraz ogromna trudność dla osoby, która chciałaby takie urządzenie „przechytrzyć”.

Poradnik jak oszukać wariograf – czy jego kupienie ma sens?

Popyt kreuje podaż. W związku z tym, że badania wariograficzne stały się szerzej dostępne dla instytucji, firm i osób prywatnych i badanie wariografem można zrobić w każdym mieście w Polsce (i na świecie), pojawiły się na rynku podręczniki i poradniki, które obiecują nauczyć czytelnika tego, jak oszukać wariograf.

Czy jeśli obawiasz się badania wariografem, to zakup takiego podręcznika czy inwestycja w podcast to dobry pomysł?

Niestety będą to pieniądze wyrzucone w błoto. W tego typu publikacjach nie ma żadnych złotych środków ani recept, które pozwolą przejść pozytywnie badanie wariografem. Nie ma, bo takie recepty nie istnieją.

Co zatem zawierają poradniki dotyczące oszukiwania wariografu? Zazwyczaj jest to nierzetelny zbiór pomysłów, których celem jest zaburzenie przebiegu badania bądź pomoc badanemu w opanowaniu emocji. Znajdują się w nich zarówno techniki relaksacyjne, jak i porady sugerujące, że badany powinien włożyć do buta pinezkę bądź wypić alkohol dla rozluźnienia. Większość tych porad albo nie ma żadnej wartości (co najwyżej może doprowadzić do tego, że wynik badania będzie nierozstrzygający), albo wymagałaby bardzo długiego treningu i posiadania przez badanego odpowiedniej struktury profilu sensorycznego (wysoki próg pobudzenia).

Oszukiwanie wariografu nie jest ani proste, ani możliwe dla przeciętnego człowieka. Można wyobrazić sobie oczywiście sytuacje, że uda to się odpowiednio przeszkolonej osobie, ale nawet w takich przypadkach prawdopodobieństwo jest nikłe. Wiara w to, że uda się to akurat Tobie jest dowodem na brak wiedzy na temat tego jak działa wariograf lub na to, że masz naprawdę ogromne ego.

 

 

i An Assessment of the Aldrich H. Ames Espionage Case and Its Implications for U.S. Intelligence, Senate Select Committee on Intelligence 01 November 1994 Part One, dostęp fas.org/ irp/congress/1994_rpt/ssci_ames.htm25.03.2020

ii „Gary Leon Ridgway”, World Heritage Encyclopedia Edition, Article ID WHEBN0000358647, dostęp self.gutenberg.org/articles/eng/Gary_Leon_Ridgway 25.03.2020.

iii Innovations in Electrodermal Activity Data Collection and Signal Processing: A Systematic Review, Hugo F. Posada-Quintero I Ki H. Chon, 15 stycznia, 2020 r. Sensors 2020, 20, 479

Czy artykuł okazał się przydatny?

Średnia ocena 4.1 / 5. Ilość ocen: 448

Oceń publikację jako pierwszy

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

Podobne publikacje

Kogo bada się wariografem?

Badania „wykrywaczem kłamstw” poza sprawami karnymi, wykonywane są w szeregu spraw prywatnych, biznesowych, a także w służbach specjalnych czy policji. Kogo i w jakich sytuacjach badania się wariografem? Wariograf w instytucjach państwowych Badania wariograficzne...

Wariograf cyfrowy a analogowy

Współczesny wariograf nie przypomina urządzenia, które znamy z filmów kryminalnych. Kilometry papierowej taśmy, które pokrywały się wykresami podczas badania to już przeżytek. Analogowe wariografy zastąpiono cyfrowymi, które pozwoliły na uzyskanie znacznie wyższej skuteczności badania wariografem. Na czym polega różnica między analogowym a cyfrowym wariografem i jak zmiana ta wpłynęła na efektywność badania wykrywaczem kłamstw?

Na czym polega badanie wariografem?

Opleciony kablami, z palcami dłoni wsuniętymi w czujniki i ciśnieniomierzem na ramieniu, siedzi przy biurku i spocony ze strachu odpowiada na suche pytania badacza. Obok maszyna rysuje skomplikowany wzór krzywych na wielkich płachtach materiału. Taki obraz człowieka który przechodzi badanie wariograficznego dały nam media i filmy kryminalne. Na czym w praktyce faktycznie polega badanie wariografem? Co mierzy wariograf?

Jak zbadać uczciwość kandydata do pracy?

Pracownik, który nigdy się nie spóźnia, realizuje zadanie w terminie, jest pomocny i uczynny dla kolegów, nie marnuje czasu, nie symuluje chorób, nie korzysta z firmowego sprzętu do prywatnych celów i oczywiście nie kradnie – taki pracownik jest na wagę złota. Jakie metody rekrutacji można zastosować, które pozwolą zwiększyć prawdopodobieństwa zatrudnienia takiego pracownika?