Pojęcie kłamstwa i sposoby jego usprawiedliwiania

Cze 7, 2019

Definicje kłamstwa

Podłożem analiz wszelkich aspektów związanych z wariografem jest pojęcie „kłamstwa”. Działanie wariografu opiera się w głównej mierze na poczuciu winy egzaminowanego oraz na różnicy czasu skojarzeń pomiędzy zapamiętanymi rzeczywistymi zdarzeniami, a zmyślonymi – prawda jest po prostu łatwiejsza do zapamiętania. Jednakże istnieją ludzie, którzy wierzą w swoje wymysły, a kłamstwo powtarzane bardzo często z czasem może stać się prawdą dla danej osoby; ponadto poczucie winy z powodu oszustwa w niektórych przypadkach jest względne. W ten sposób wchodzimy na terytorium intencji, jakimi kieruje się kłamiący.

Richard Nixon uważał, iż nie można wprost powiedzieć drugiej osobie, co się o niej myśli, ponieważ być może zajdzie sytuacja, kiedy trzeba będzie użyć tej osoby; uważał również, że nie można wyrażać swobodnie swoich opinii na temat światowych liderów, bo potem będzie się miało z nimi do czynienia1. Czy można uznać to za usprawiedliwienie kłamstwa, skoro motywacją kłamiącego jest dbanie o dobro rodaków? Z pewnością definicja kłamstwa zostanie w takim przypadku spełniona, jeżeli przyjąć, iż kłamstwo = intencjonalne mówienie nieprawdy.

Jednak warto przyjrzeć się klasycznej definicji kłamstwa: kłamstwo to wypowiadanie się niezgodnie z przekonaniem2. A oto jeszcze jedna z formuł precyzujących kłamstwo: kłamstwo to mówienie nieprawdy w sytuacji, kiedy należy mówić prawdę3. I ostatnia z definicji: kłamstwo to mówienie nieprawdy w sytuacji etycznej normalnej4.

Względność kłamstwa – czy istnieje?

Jakie imperatywy niosą ze sobą trzy wyżej przytoczone definicje?

  1. Jeżeli kłamstwem jest wypowiadanie się niezgodnie z przekonaniem, to kluczowe jest ustalenie, co właściwie oznacza „przekonanie”, gdyż łatwo dojść do wniosku, iż cel uświęca środki. Czy kłamstwo pozostaje kłamstwem, kiedy wyrządza więcej dobra niż zła i kto ma w zasadzie to oceniać?
  2. Druga z definicji pozostawia co najmniej tak samo duże pole do rozważań, gdyż należałoby dookreślić: kto lub co decyduje, kiedy należy mówić prawdę. Ponadto samo założenie, iż istnieją sytuacje, w których mówienie prawdy nie jest koniecznością daje do myślenia.
  3. Trzecia z definicji wydaje się najbardziej abstrakcyjna. Założenie, iż istnieją sytuacje „nienormalne etycznie” oznacza, że kłamstwo jest etycznie dopuszczone, gdyż normalne zasady nie obowiązują. Dlatego w takiej sytuacji mówienie nieprawdy nie jest kłamstwem – ponieważ nie spełniona jest definicja kłamstwa.

Prawdą jest, że łatwiej nazwać kłamcą kogoś, kogo nie lubimy, a w przypadku osób, które darzymy sympatią, użylibyśmy raczej łagodnego synonimu, przykładowo: plotka, nadużycie, konfabulacja, wymysł. Ponadto warto zwrócić uwagę, że patologiczni kłamcy mogliby ominąć pierwszą i drugą z analizowanych definicji.

Rozważmy przykład aktorów: nikt o zdrowych zmysłach nie nazwałby ich kłamcami, a przecież udają, wymyślają, powtarzają wymyślone treści intencjonalnie; tak więc należałoby przyjąć, iż jest to sytuacja nienormalna etycznie lub „aktor nie musi mówić prawdy”, co prowadzi do dość absurdalnych rozważań.

Do definicji kłamstwa trzeba dodać nowe elementy:

– osoba okłamywana nie może wyrazić „życzenia”, aby zostać okłamywaną,

– osoba okłamywana nie została powiadomiona, iż zostanie okłamana.

Wracając do kwestii sytuacji etycznie normalnych; czy można mówić o kłamstwie, jeżeli zaszły okoliczności wyjątkowe:

– czy lekarz kłamie nie informując pacjenta, że jego choroba jest terminalna?

– czy małżonek zatajający fakt zdrady seksualnej i chcący ratować rodzinę kłamie?

– czy policjant, który nie informuje, że rozmowa jest nagrywana, z uwagi na to, że ma do czynienia z groźnym przestępcą kłamie?

Z pewnością w każdym z wyżej przytoczonych przypadków wariograf wskazałby, iż doszło do kłamstwa. Warto zauważyć, iż niektóre z definicji kłamstwa zostały spełnione, a inne nie. Definicja zawierająca pojęcie normalności etycznej w ogóle nie wiadomo, czy została spełniona.

Ukrywanie a fałszowanie

Istnieją dwa wymiary kłamstwa: fałszowanie i ukrywanie5. Granica pomiędzy nimi jest płynna, co trzeba zaznaczyć. W niektórych jednak przypadkach warto je oddzielić. Fałszowanie może być rozwinięciem ukrywania, kiedy – poza zatajaniem – dochodzi do kłamliwej deklaracji (słownej lub w innej postaci), albo bez etapu zatajania. Ukrywanie wydaje się mniej naganne, gdyż jest bierne, czasami jednak nie można już ukrywać, bo zostało rzucone formalne wyzwanie – wtedy kłamca może powiedzieć, iż fałszowanie było skutkiem złej pamięci lub innych okoliczności: dramatycznych bądź związanych z nieznajomością zasad.

Zasadniczo zmuszenie kogoś do fałszowania, czyli deklaracji wprost, wymaga precyzyjnych informacji. Przykładowo: kiedy jedno z małżonków pyta drugie: co dziś robiło przed południem, odpowiedź mająca na celu ukrycie romansu, może mieć postać ogólnikową typu: „Byłem w sklepie” – co może być prawdą. Gdyby pytanie zawierało konkretny detal, przykładowo: „Widziałam twój samochód pod hotelem X”, wtedy odpowiedź musiałaby być prawdziwa lub sfałszowana.

Tak więc fałszowanie może występować: bez etapu ukrywania, być jego rozwinięciem, lub być komplementarne wobec ukrywania, wtedy gdy służy uzasadnianiu ukrywania. W trzecim przypadku fałszowanie może być formę całkiem niewinną, i jest tym trudniejsze do zdiagnozowania – wtedy warto posiłkować się gwałtownymi reakcjami fałszującego. W normalnych warunkach panika nie jest żadnym dowodem oszustwa. Jednak w sytuacji opisywanej gwałtowny strach powinien dawać do myślenia, szczególnie jeżeli są poważne przesłanki, że wcześniej doszło ukrywania6. W tym miejscu warto zauważyć, że najbardziej wytrawni kłamcy nie tyle zachowują spokój, co pokazują emocje, tyle że są one niejako fałszywe, tzn. związane z wymyśloną na szybką sytuacją, albo z prawdziwą, ale dotyczącą czego innego. Dodatkowo osoba konfabulująca może okazać złość i oburzenie, iż jest przesłuchiwana w sytuacji, kiedy jest w istocie pokrzywdzona – co może wręcz obrócić sytuację na jej korzyść.

Reasumując powyższe rozważania: interesującą kwestią jest, czy każde ukrywanie jest kłamstwem, a może jest mniejszym kłamstwem?

Fałszowanie ma w sobie wiele aspektów; jednym z nich jest fałszywe mówienie prawdy: przypuśćmy, ze żona odbywająca rozmowę z kochankiem na pytanie męża „Kto dzwonił?” odpowiada: „To mój kochanek…poszłam z nim do łóżka dwa razy, a on teraz wymaga, abyśmy byli w stałym kontakcie…”. Jest to przesadzanie z prawdą, który w efekcie ośmiesza pytającego. Czyli nie dość, że prawda nie wychodzi na jaw, ale osoba pokrzywdzona czuje się winna, że w ogóle spytała; dalsze indagowanie naraża ją na kolejne ironiczne uwagi. Kolejnym przykładem jest niedopowiedzenie: podstawiona osoba ma zamiar nagrać rozmowę; uprzedzając jakiekolwiek podejrzenia, siedząc w głośnym pubie stwierdza: „Jest tu za głośno, aby cokolwiek nagrać…”. Nie wiadomo, czego właściwie dotyczy uwaga i czy jest wiarygodna.

Metody usprawiedliwiania kłamstwa

Do podstawowych metod usprawiedliwiania kłamstwa należą7:

  1. Tłumaczenie: podawanie wyjaśnienia.
    1. zawężanie definicji kłamstwa: kłamstwo to wybieg, przesada, wzlot fantazji,
    2. ograniczona poczytalność kłamcy: był pijany, zmuszony, zszokowany,
    3. przesłanki moralne: doznane krzywdy, które usprawiedliwiają czyny i unikanie krzywd, jako przyczyna pewnych zachowań,
    4. konieczność przestrzegania reguł: odrębnych niż te, obowiązujące na co dzień – przykładowo w jakiejś grze,
    5. ochrona tajemnicy,
    6. zadośćuczynienie zaufaniu, które pokłada ktoś inny,
    7. konieczność stopniowego przekazywania prawdy,
    8. podwójny skutek: dobry i zły.
  2. Uzasadnianie: przekonywanie, że czyn nie był niczym złym.
    1. szukanie precedensów,
    2. zgoda na bycie oszukanym,
    3. negocjacje.

Pomocne źródła:

1 Paul Ekman, Telling lies. Clues to deceit in the marketplace, politics and marriage, W.W. Norton 1992, s. 26.

2 Bogusław Wolniewicz, O pojęciu kłamstwa i zasadzie prawdomówności, Edukacja filozoficzna 54/2012, s. 5.

3 Tamże, s. 6.

4 Tamże, s. 12.

5 Paul Ekman, Telling lies…op.cit, s. 29.

6 Tamże, s. 32.

7 Jarosław Kucharski, Usprawiedliwione kłamstwo we współczesnej etyce stosowanej, Wydawnictwo WAM, Kraków 2014, s. 263-275.

Czy artykuł okazał się przydatny?

Średnia ocena 5 / 5. Ilość ocen: 48

Oceń publikację jako pierwszy

We are sorry that this post was not useful for you!

Let us improve this post!

Tell us how we can improve this post?

Podobne publikacje

Na czym polega badanie wariografem?

Opleciony kablami, z palcami dłoni wsuniętymi w czujniki i ciśnieniomierzem na ramieniu, siedzi przy biurku i spocony ze strachu odpowiada na suche pytania badacza. Obok maszyna rysuje skomplikowany wzór krzywych na wielkich płachtach materiału. Taki obraz człowieka który przechodzi badanie wariograficznego dały nam media i filmy kryminalne. Na czym w praktyce faktycznie polega badanie wariografem? Co mierzy wariograf?

Kogo bada się wariografem?

Badania „wykrywaczem kłamstw” poza sprawami karnymi, wykonywane są w szeregu spraw prywatnych, biznesowych, a także w służbach specjalnych czy policji. Kogo i w jakich sytuacjach badania się wariografem? Wariograf w instytucjach państwowych Badania wariograficzne...

Wariograf cyfrowy a analogowy

Współczesny wariograf nie przypomina urządzenia, które znamy z filmów kryminalnych. Kilometry papierowej taśmy, które pokrywały się wykresami podczas badania to już przeżytek. Analogowe wariografy zastąpiono cyfrowymi, które pozwoliły na uzyskanie znacznie wyższej skuteczności badania wariografem. Na czym polega różnica między analogowym a cyfrowym wariografem i jak zmiana ta wpłynęła na efektywność badania wykrywaczem kłamstw?

Jak zbadać uczciwość kandydata do pracy?

Pracownik, który nigdy się nie spóźnia, realizuje zadanie w terminie, jest pomocny i uczynny dla kolegów, nie marnuje czasu, nie symuluje chorób, nie korzysta z firmowego sprzętu do prywatnych celów i oczywiście nie kradnie – taki pracownik jest na wagę złota. Jakie metody rekrutacji można zastosować, które pozwolą zwiększyć prawdopodobieństwa zatrudnienia takiego pracownika?